Brat Kacper (Morder)

Od samego początku gdy owego brata poznaliśmy, można było z ręką na sercu przyznać, że ambicji mu nie brakuje. Ćwiczy, pracuje i pomaga wzorcowo, będąc przy tym przednim kompanem. Szybko wchłonął klimat czasów umiłowanego średniowiecza, siedząc przy ognisku, prowadząc rozmowy nieraz prawie do rana. Można rzec wtedy, że to spokojny i pokorny człowiek. Lecz o zgrozo! Wszystkich zaskoczył na turnieju, o wiele bardziej doświadczeni dostali od niego porządnego łupnia. Gdy zaczyna walczyć to jakby diabeł w niego wstąpił, aż strach pomyśleć co będzie za parę lat. Podsumowując, tak powinien wyglądać każdy idealny początek w zakonie! wieczory.