Brat Daniel (Mornald)

spory to człowiek o słusznej budowie jak na kowala naszego zakonu przystało. Godnie swoim zafascynowaniem reprezentuje bractwo, choć z początku powykuwał hurtowo pogrzebacze tak by każdy mógł w ognisku wybranym drewienkiem poruszać. Lecz wszyscy maja swoje początki, albowiem teraz, kuje imponujące noże, sprzączki i sprzęt do obozu niezbędny. Kunsztu krawieckiego zaś nie posiada, brat ten uszył habit tak, że paru braciszków mogło się pod nim schronić, a i gacie nie mniejsze zmajstrował. Poza tym w szeregu dzielnie pola nie ustępuje i walczy godnie jak na zakonnika przystało. Niestety zapędy pogańskie wykazuje nieszczęśnik, odziewając na goły tors futro zwane chomikiem Chorhe. Lecz trzeba mu to wybaczyć gdyż repertuar żartów ma bogaty rozbawiając nas nawet w smutniejsze wieczory.